Strony

niedziela, 20 sierpnia 2017

Przezwyciężyć.

Gdy była sama z jej oczu tak łatwo uciekały łzy
Lały się tak mocno że nie widziała gdy
Ktoś podszedł do niej i objął czule
Wtedy nie czuła już bólu w ogóle
Otarł kciukiem jej mokre policzki
Spojrzał w głąb zagubionej duszyczki
Czuła że choć się nie znają
To razem się dopełniają

Patrząc jej w oczy tak głęboko jak tylko się dało
Mówił cichutko by się nie poddawała
Najgorsza walka jeszcze przed nią
Czy da radę i zawalczy o swój dom?
Tego nie wie nawet tajemniczy chłopak ale pokłada w niej wiarę
Od zawsze i do końca będzie jej oddany

Dziewczyna spuszcza wzrok i widzi podłogę na której stoi
On nie pozwala na to i głowę jej podnosi
Znowu patrzy wgłąb niej
"Zwyciężysz, ja to wiem"
Odpowiedziała "jak możesz być tego pewien?"
"Bo pokochałem tylko ciebie i tylko w ciebie wierzę" 

Brzeg

Może i teraz Cię tutaj nie ma
I niepotrzebnie wymawiam Twoje imię
Ale w sercu szaleje wichura
I nieważne jak bardzo chcę tego nie zmienię

W ciemności nocy lub świetle dnia
Szarości poranka; czerwieni zmierzchu
Jasności słońca bub świetle gwiazd
Chcę i potrzebuję byś był tu

Teraz samotnie siedzę na brzegu
Czekam aż przybędzie łódź
Przekupię kapitana monetą srebrną
By zabrał mnie o upragnionego celu

 Ten wierszyk wydaje się taki krótki w porównaniu z poprzednim o.o xD przepraszam Was za nieobecność. Jakoś głowę miałam zaprzątniętą wieloma innymi sprawami, wiersze też nie chciały się pisać. Cóż... Pracuję nad tym, by to zmienić.

<3