Chcesz wiedzieć co mi po głowie chodzi?
Nie bardzo chcę Ci powiedzieć, ale to nie szkodzi.
Mam dość tego, że na mnie nie patrzysz.
Czy chociaż akceptacją mnie darzysz?
Te słowa przepełnione żalem
Opisują te cholerne uczucia, którymi Cię darzę.
Dopiero teraz pozwoliłeś mi się zbliżyć.
W sumie też musiały się moje rany zabliźnić.
Gdy zobaczyłam ten blask w Twoich oczach
Na chwilę zapomniałam o spowijającym mnie mroku.
Przynosisz nadzieję.
Zapomnienie.
Pozwolisz widzieć światło.
Tylko Tobie się to udało.
Teraz patrzę innym okiem.
Sięgam dalej, hen za mrokiem.
To gwiazdy oświetlają mi drogę.
chcę patrzeć gdzies indziej, ale teraz nie mogę.
Mam ochotę Ci przywalić.
Bo udało Ci się sprawić
Bym nie chciała się od Ciebie oddalić.
Strony
Obserwuję
Notatnik
Kiedy jest poezja – poeci też są poezją. Prawdziwy poeta nie jest poetą. Prawdziwy poeta jest poezją.~ Edward Stachura
Mój dom to kartka papieru zabudowana słowami.~ Jerzy Harasymowicz.
Mój dom to kartka papieru zabudowana słowami.~ Jerzy Harasymowicz.
O mnie
Cytat
Popularne
-
W ciemną, zimną noc, Siedziała na parapecie owinięta w ciepły koc. Zafascynowana patrzyła w gwiazdy, I zastanawiała się nad rzeczami, o k...
-
Miałam w głowie rewolucję odnośnie tego wiersza; nie chciałam go publikować, ponieważ, gdy przeczytałam całość, zorientowałam się, iż...
-
Przelotny dotyk, przelotne spojrzenie. Przelotny dotyk i serca drżenie. Przez cały ten czas widziałam ciebie ten błysk w oku pełen nadzi...
-
Życie jest piękne, lecz rzadko to zauważamy. Życie jest cudem, którego doświadczamy. Nie każdy docenia piękno istnienia. Lecz są wraż...
-
W życiu wiele jest chwil Wartych zapamiętania Kiedy jesteś jeszcze dzieckiem Albo kiedy jest czas dorastania Odnajdujesz wtedy kim jeste...
-
Wydaje mi się Że gubię się Że wcale nie żyję Ja egzystuję W ciszy i spokoju Własnego umysłu Bo tam najbezpieczniej Najwygodn...
-
Spojrzę na ciebie jeszcze raz tego ranka I pomyślę o tobie jak o kochanku Bo widzę tę spokojną twarz śniącą I słyszę bicia serca dudniąc...
-
Wyśniłam Cię pewnej nocy Kiedy moje myśli zaczynały w niewiadome kroczyć Kiedy byłam jeszcze kimś innym Młodą dziewczyną w pewnym sen...
-
Myślę o Tobie każdego ranka, każdego wieczora. Myślę i wiem, że na to wszystko jeszcze nie pora. Na związki, róże, pocałunki i kłótnie. ...
-
Powiem ci kiedyś co przed snem chodzi mi po głowie Powiem ci słówko;powiem tylko tobie Gdy wieczór zawiśnie nad nami wszystkimi Leżę pod ...
Statystyka
Archiwum
poniedziałek, 25 lipca 2016
Światło
Patrzę jak ucieka Twoje życie
Widzę je całe. Nie wykorzystałeś go należycie.
Leżysz na zimnej ziemi.
Próbujesz przetrwać. Nie uda Ci się, oboje to wiemy.
Wyznaj wszystkie grzechy
Zrób to teraz. Wykorzystaj ostatnie oddechy.
Dokonałeś straszliwych rzeczy.
Nie zlituję się nad Tobą. Mimo, iż widzę jak beczysz.
Widzę Twą duszę, która uciekła z ciała.
Już nie jest przez nic ograniczana.
Spokojna o swój los patrzy wstecz i sądu dokonuje.
Czy od przejścia dalej coś ja powstrzymuje?
Widzę je całe. Nie wykorzystałeś go należycie.
Leżysz na zimnej ziemi.
Próbujesz przetrwać. Nie uda Ci się, oboje to wiemy.
Wyznaj wszystkie grzechy
Zrób to teraz. Wykorzystaj ostatnie oddechy.
Dokonałeś straszliwych rzeczy.
Nie zlituję się nad Tobą. Mimo, iż widzę jak beczysz.
Widzę Twą duszę, która uciekła z ciała.
Już nie jest przez nic ograniczana.
Spokojna o swój los patrzy wstecz i sądu dokonuje.
Czy od przejścia dalej coś ja powstrzymuje?
Udręczona dusza
Udręczona dusza próbowała nadać jej życiu sens
Idąc między ludźmi sama przyglądała się
Zastanawiając: 'dokąd oni tak śpieszą?'
Nikt nie widział jak jej egzystencja się zawiesza
Spacerowala tak w ramionach skulona
Jej rzeczywistość w szarościach pomalowana
Z dnia na dzień bardziej znienawidzana
Tak bardzo w końcu chciala być zauważana
Widziała oczy tępo wpatrzone w przestrzeń
Tak bardzo głośno krzyczała: 'tu jestem!'
Lecz oni tak po prostu ją mijali
Patrzyła na jakichś przyjaciół którzy radośnie się śmiali
Gdy już całkiem straciła nadzieję
Usłyszała za sobą: 'widzę cię'
Gdy odwróciła głowę
Zobaczyła tylko pustą drogę
Więc ruszyła dalej
Znowu usłyszała głos i pomyślała: 'tylko mi się wydaje'
Zrobiła kolejny krok w drodze donikąd
Gdy za trzecim razem usłyszała wiedziała już skąd
Niesamowity głos dochodził
Niczym dziecko uczące się chodzić
Zaczęła zmierzać w jego kierunku i gdy już miała
Upaść
Silne ręce zdążyły ją złapać
Tubalny głos powiedział: 'tak długo jak tu byłaś
Ja zawsze cię dostrzegałem
I od pierwszego razu pokochałem'
Wybaczcie nieobecność. Miałam dostęp tylko do notesu, który cały czas przy sobie noszę. Teraz w końcu mam czas i mogę przepisac wszystkie wiersze ;)
Hope U Enjoy ^^
Idąc między ludźmi sama przyglądała się
Zastanawiając: 'dokąd oni tak śpieszą?'
Nikt nie widział jak jej egzystencja się zawiesza
Spacerowala tak w ramionach skulona
Jej rzeczywistość w szarościach pomalowana
Z dnia na dzień bardziej znienawidzana
Tak bardzo w końcu chciala być zauważana
Widziała oczy tępo wpatrzone w przestrzeń
Tak bardzo głośno krzyczała: 'tu jestem!'
Lecz oni tak po prostu ją mijali
Patrzyła na jakichś przyjaciół którzy radośnie się śmiali
Gdy już całkiem straciła nadzieję
Usłyszała za sobą: 'widzę cię'
Gdy odwróciła głowę
Zobaczyła tylko pustą drogę
Więc ruszyła dalej
Znowu usłyszała głos i pomyślała: 'tylko mi się wydaje'
Zrobiła kolejny krok w drodze donikąd
Gdy za trzecim razem usłyszała wiedziała już skąd
Niesamowity głos dochodził
Niczym dziecko uczące się chodzić
Zaczęła zmierzać w jego kierunku i gdy już miała
Upaść
Silne ręce zdążyły ją złapać
Tubalny głos powiedział: 'tak długo jak tu byłaś
Ja zawsze cię dostrzegałem
I od pierwszego razu pokochałem'
Wybaczcie nieobecność. Miałam dostęp tylko do notesu, który cały czas przy sobie noszę. Teraz w końcu mam czas i mogę przepisac wszystkie wiersze ;)
Hope U Enjoy ^^
niedziela, 7 lutego 2016
Poprowadź mnie.
Podejdź do mnie
Złap za rękę
Pokaż piękno gwiazd
Pokaż jaki na prawdę jest ten świat
Poprowadź w kierunku słońca
Powiedz że dla nas nigdy nie będzie końca
Widzisz jak teraz się uśmiecham?
To dla Ciebie teraz oddycham
Patrzę ci w ciemne oczy
Widzę w nich bitwę którą toczysz
Nie wiem czy starczy ci siły by mnie poprowadzić
Próbuję iść za tobą
Lecz nie mogę ruszyć nogą
Spoglądam na ziemię
Nie spodziewając się że ugrzęznę
Podnoszę wzrok na ciebie
Widzę w twoich oczach przerażenie
Zaczynasz szarpać moją ręką
Lecz chyba tylko wzmagasz moją udrękę
Czuję jak coś mnie ciągnie
Jestem coraz głębiej
Desperacja pcha cię do niemożliwego
Nawet po tobie nie spodziewałam się tego
Patrzę ci w ciemne oczy
Widzę w nich bitwę którą toczysz
Nie wiem czy starczy ci siły by mnie poprowadzić
Jednak nie dopuszczam do siebie myśli że mógłbyś się oddalić
Powstało trochę na spontanie :)
Jestem teraz u rodziny i nawet nie myślę o pisaniu, nie mam nawet kiedy o tym myśleć, a notes z wszystkimi wierszami został w internacie -.-
eh... przepiszę dla Was je kiedy indziej :)
Jak tam u Was ferie? U mnie spokojnie :)
wtorek, 19 stycznia 2016
Ideały.
Nie ma ideałów
Nie ważne jak bardzo byś się starał
Nie unikniesz problemów
Ktoś ciągle będzie kłamał
W oczy śmiejąc Ci się w twarz
Z pozoru przyjaciel i powiernik
O jego naturze dowiadujesz się teraz
Od tej pory przeciwnik
Modlisz się w duszy by nie wybuchnąć
Krok po kroku idziesz na przód
Czasem chcesz zasnąć
To jednak nie jest powód
Podnieś do góry głowę
Nie pozwól by Cię poniżano
Bo tak na prawdę ani o połowę
Cię nie przewyższają
Bądź sobą
Pokaż swoją wartość
Cokolwiek zrobisz będę z Tobą
Teraźniejszość i przeszłość
Teraz one się nie liczą
Bo to o przyszłość
Trzeba teraz walczyć
poniedziałek, 4 stycznia 2016
Chwile
Uwielbiam te chwile
Gdy niczym się nie przejmujemy
Iskierka w oku to tyle co nic
Ale wtedy widzimy że żyjemy
Z początku sobie nieznani
Całkiem obcy teraz razem
Nie rozdzielani
W twoich oczach mam bazę
Tylko tam jestem bezpieczna
Może i nasza egzystencja nie jest wieczna
My cieszymy się chwilami
Gdy się rozdzielamy
Nic nie jest takie samo
Słońce nie świeci już
Tak jasno
Nie czuję się jak
Ptak
Nie latam Ty też
Wiesz?
Przepraszam za tak długą nieobecność, ale mam tyle nauki, że ledwo wyrabiam, lecz piszę nieustannie w zeszytach, więc zacznę niedługo dla Was przepisywać. Powiem szczerze od jakiegoś czasu nie wszystkie moje wiersze są takie smutne, ponure. Nie wiem, czy to zmiana klimatu, otoczenia, ludzi, ale nie jest już tak jak kiedyś, niemniej dalej piszę, to moja terapia. Wy jesteście moją terapią.
Kocham Was za to, że czytacie, jesteście w ten sposób częścią mnie :)
Dziękuję ;)
poniedziałek, 23 listopada 2015
Pewnego dnia.
Gdy myślałam już że brak nadziei
Gdy bałam się, że serce się nie sklei
A ból nie odejdzie
Wszędzie
Czułam pustkę
Nic
Aż pewnego dnia pojawiłeś się Ty
Jakby znikąd
Z początku myślałam, że to błąd
Zaczynać od nowa
Bo w głowie miałam słowa
Które cały czas serce raniły
I nic innego nie robiły
Teraz jednak coś się zmieniło
Poczucie bezsilności złagodniało
Życie się uśmiechnęło
Światło w ciemności pojawiło
Teraz znów mam nadzieję
Że mimo iż wiatr w twarz wieje
Dam radę iść przez zawieję
Bo jest ktoś u boku
Kto dotrzymuje kroku
I nie ważne co się dzieje
Przy nim się nie zachwieję
Przynajmniej mam taką nadzieję
Specjalna dedykacja dla Niesamowitego Uparciucha ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
x x x x x x x.